Przybycie Brytyjczyków

Po przekazaniu terytorium Kanady Brytyjczykom mało kto we Francji wylewał łzy. Nowa Francja, którą Wolter nazwał "kilkoma akrami śniegu", jedynie irytowała francuskie elity, dlatego jej utratę przyjęto bardziej z ulgą niż żalem. Teraz nie ulegało już wątpliwości, że habitanl będą musieli radzić sobie sami. Zwycięstwo Wielkiej Brytami w Kanadzie przy-niosło poważne zmiany na kontynencie północnoamerykańskim. Jedną z nich było przejęcie przez Brytyjczyków handlu futrami, dotąd opanowanego przez Francuzów. Świeżo zdobyta kolonia rozwijała się gospodarczo, ale przytłaczającą większość jej mieszkańców stanowili ludzie obcego pochodzenia. Początkowo Brytyjczycy zamierzali wykorzenić francuską kulturę. Urzędnicy kolonialni liczyli na to, że zaczną się tu przenosić amerykańscy osadnicy i z czasem przewyższą liczebnie niemal 70-tysięczną społeczność frankofońską. Wśród habitant perspektywa klęski również na polu kultury pogłębiła fatalne nastroje - koloniści czuli się porzuceni przez Francję i choć nie byli traktowani przez nową władzę szczególnie źle, uważali ją za arogancką i obojętną na ich los. Próby zanglicyzowania Quebecu nie przyniosły rezultatów. Francuzi wyznający katolicyzm stanowili prawie 100% białej ludności Kanady i oczekiwanie, że nagle przeistoczą się w anglojęzycznych i anglikańskich poddanych króla Jerzego III. było skrajnie nierealistyczne. Szybko stało się jasne, że trzeba będzie osiągnąć jakiś kompromis.

 
yerba mate - garaże - Angielski - ares - veranda - pióra wieczne - Noclegi Szczawnica - springer spaniel angielski - armani - Noclegi Murzasichle - Biura podróży - Ibuprom Zatoki - Noclegi Bukowina Tatrzańska - objawy ciąży